Czy ja mogę śpiewać

Natura obdarzyła każdego z nas jednym głosem na całe życie. Nasz głos – to cali my! Wyraża nasze emocje, zdradza osobowość, słowem mówi jacy tak naprawdę jesteśmy. Gdy jest zniszczony, nie da się go naprawić albo po prostu wymienić. Jeden, jedyny, unikalny, często jednak zaniedbany, a przez to nie spełniający naszych oczekiwań. Mięśnie wyczynowego sportowca pozwalają mu wykonywać zapierające dech w piersi akrobacje. Regularnie ćwiczone oko umożliwia czytanie tysięcy słów na minutę, a głos?

Wiele osób uważa, że nic nie da się z nim zrobić. Albo ma się talent, albo… no właśnie – czy da się wyćwiczyć głos? Okazuje się, że można go udoskonalać, trenować, jednocześnie ochraniając, nie ingerując w jego naturalne predyspozycje. Niestety, tak jak to w życiu zwykle bywa, na sukces składa się dużo cierpliwości i sumienności. Posunę się nawet do stwierdzenia, że 90% populacji ma potencjalnie ogromne możliwości rozwoju umiejętności wokalnych, ale znakomita jej większość nigdy ich nie wykorzysta poddając się zniechęceniu. Zasadniczo dotyczy to każdej dziedziny i stanowi kluczową różnicę pomiędzy wybitnymi jednostkami, a całą masą ludzi uparcie tkwiących w stereotypowych przekonaniach. Sukces rodzi się z pasji, która napędza nasze działania i motywuje do nieustannej pracy. Nie twierdzę, że samą pracą można nadrobić brak talentu. Moje doświadczenie uczy jednak, że poprzez zaangażowanie, można rozwijać się i czynić faktyczne postępy, które są źródłem autentycznej satysfakcji. Pierwszy warunek powodzenia w nauce śpiewania to sumienność i pracowitość.

Dobrze. Powiedziałeś sobie „Będę ciężko pracować”, tylko po co? Jaki jest Twój cel i motywacja? A idąc jeszcze dalej – Gdzie jestem dziś, a gdzie pragnę znaleźć się jutro?

Porozmawiajmy więc o teraźniejszości. Tak jak u lekarza, kluczowe okazuje się postawienie diagnozy. Niestety, bardzo często, tak jak w kwestiach zdrowotnych tak i w wokalnych, opinii szukamy nie tam gdzie trzeba – rodzina, znajomi, słowem loża pochlebców lub szyderców – w jednym i drugim przypadku zwykle skrajnie nieobiektywna. Nic nie zastąpi konsultacji u nauczyciela śpiewu. Trzeba poznać prawdę o swoich obecnych umiejętnościach. Inaczej możemy twardo tkwić w przekonaniu o swojej beznadziejności lub co chyba jeszcze gorsze o swojej doskonałości. Lekcje śpiewu mają na celu doprowadzenie do zmiany, poprawy wokalu, ale aby były w pełni skuteczne niezbędna jest identyfikacja obszarów wymagających szczególnie intensywnej
pracy. Z drugiej strony, wyposażeni w informację w jakim stanie rozpoczęliśmy naukę, jesteśmy w stanie na bieżąco obserwować postępy, które czynimy.

Po spotkaniu z nauczycielem wiemy już gdzie jesteśmy. Pora określić dokąd zmierzamy. Punktem wyjścia dla określenia celu nauki śpiewu powinna być zawsze wiedza o posiadanych zdolnościach i umiejętnościach. Dopiero na jej podstawie jesteśmy w stanie określić realne założenia edukacji wokalnej. W tym miejscu chcę podkreślić, że cele mogą być bardzo zróżnicowane, jak również sformułowane na różnym poziomie szczegółowości. Ważne, aby cel był realny, jak i w pewien sposób mierzalny, tak abyśmy osiągali go zawsze świadomie, mając tym samym doskonałą sposobność do świętowania. Poniżej przedstawiam kilka przykładowych celów nauki śpiewu:

- organizacja czasu wolnego – ćwiczenie śpiewu, jako sposób na relaks

- profesjonalne wykonanie konkretnego utworu(ów) publicznie, przy okazji jakiegoś wzniosłego wydarzenia (np. ślub, casting)

- nabranie pewności siebie, śmiałości podczas publicznych wystąpień

- profesjonalne wykonywanie i interpretowanie utworów – kariera estradowa

Świadomość stanu początkowego oraz ustawienie celu ma ogromne korzyści. Z jednej strony posiadamy punkt odniesienia w postaci naszych początkowych umiejętności. Czynione postępy dają ogrom satysfakcji, a postawiony cel staje się coraz bardziej realny. Zyskujemy więc naturalny mechanizm motywacji tym silniejszy im bardziej oddalamy się od punktu startowego.

Posiadając wiedzę o swoich obecnych umiejętnościach, stawiając sobie realny cel i angażując się całym sercem jego osiąganie jesteśmy w stanie zdobywać góry. Rola nauczyciela w pewnym momencie sprowadza się tylko do korygowanie nieprawidłowości, a uczeń, prowadzony do tej pory za rękę, wznosi się na wyżyny swoich umiejętności. Zapraszam wszystkich do nauki śpiewu i doświadczenia tego niepowtarzalnego uczucia satysfakcji z czynionych postępów.

Zapraszam do zapoznania się z pozostałymi artykułami: