Obiegowe kłamstwa o śpiewie

Wiele osób, które przychodzę do mnie na zajęcia, ma utrwalone pewne błędne przekonania o śpiewie. Myślę, że jeszcze więcej osób, właśnie ze względu na te obiegowe poglądy, nigdy na lekcję śpiewu nie przyjdzie! Jeżeli więc ktoś lub coś powstrzymuje Ciebie przed rozwijaniem Twojego wokalu, koniecznie przeczytaj!

Kłamstwo I – bez talentu nie da rady

Utarło się w naszej mentalności określenie „talent”. Bez talentu nic nie narysujesz, niczego nie ugotujesz, nie możesz uprawiać sportu, być dobrym z matematyki ani oczywiście nie ma możliwości, abyś nauczył się śpiewać. Rozejrzyjmy się jednak. Otaczają nas zwykli ludzie. Zdecydowana większość z nich nie ma autentycznego talentu (a raczej go nie odkryła), a pomimo to jest w stanie pracować, pływać, jeździć na rowerze, mówić, czyli wykorzystywać pewne NABYTE umiejętności. Większość z nas powyższe czynności wykonuje przeciętnie, ale z drugiej strony wystarczająco dobrze, by nie narażać się na regularne docinki ze strony otoczenia. Tak samo jest ze śpiewem. Poprzez nabycie wiedzy JAK ćwiczyć i używać głos oraz praktyczne tej wiedzy wykorzystanie, można nauczyć się poprawnie śpiewać. Jeżeli potrafimy oddychać i mówić potrafimy też śpiewać! Cały problem z wokalem wynika z tego, że naukę śpiewu porzucamy bardzo szybko. Matematykę, biologię, czy chemię zgłębiamy (a właściwie jesteśmy do tego przymuszani) co najmniej do matury. Edukacja muzyczna często kończy się na poziomie szkoły podstawowej, stąd też sfera wokalna naszego głosu pozostaje niedorozwinięta. Podsumowując – talent ma ogromne znaczenie (łatwość przyswajania wiedzy, osiąganie wyżyn możliwości wokalnych, szeroka skala głosu), ale nie jest on niezbędny do wykształcenia prawidłowych umiejętności emisji głosu.

Kłamstwo II – najważniejsze jest oddychanie

Z jednej strony faktycznie tak jest, bo bez powietrza nie ma śpiewu, nie ma głosu, nie ma po prostu życia:) Problem polega na tym, że bardzo często przywiązuje się do niego zbyt wiele uwagi. Jeśli czytasz ten tekst z całą pewnością POTRAFISZ oddychać. Istotne jest zrozumienie w jaki sposób możemy dozować odpowiednią ilość powietrza. Oddech możemy ćwiczyć, ale podczas samego śpiewu nie powinniśmy zawracać sobie nim głowy. Zdarza się, że moi uczniowie nie mogą skoncentrować się na samym utworze, na sposobie jego interpretacji, zapominają słowa, ponieważ całą uwagę skupiają właśnie na prawidłowym oddychaniu. Z oddechem powinno być jak z prowadzeniem samochodu. Najpierw uczymy się jak zmieniać biegi, a potem w czasie jazdy zajmujemy się obserwowaniem drogi, a biegi zmieniamy automatycznie.

Kłamstwo III – śpiewasz klasycznie? zaśpiewasz też rozrywkowo

Stwierdzenie to często nazywam „paradygmatem wyższości śpiewu klasycznego nad rozrywkowym”. Nie chcę rozstrzygać tej debaty (sama bardzo lubię muzykę klasyczną), ale faktem jest, że każdy ze sposobów wydobywania dźwięków charakteryzuje się wykorzystaniem innych rejestrów. Głos ćwiczony pod kątem wokalu klasycznego jest ustawiony zupełnie inaczej, niż w przypadku śpiewu rozrywkowego. Konsekwencją tego jest to, że wokaliści klasyczni bardzo często brzmią nienaturalnie wykonując muzykę rozrywkową. Bardzo często słuchacze odbierają to jako swoistą maniera wokalisty, którą to bardzo ciężko jest zlikwidować lub chociaż zminimalizować. Ciężko zmienić dawne przyzwyczajenia. Zawsze gorzej jest się oduczyć niż nauczyć. Sytuacja odwrotna jest podobna, niemniej jednak zdecydowanie szybsza do opanowania. Trudno śpiewać klasycznie, jeśli cały czas śpiewało się rozrywkowo.Tylko siła woli, czas, pracowitość i dobry nauczyciel jest w stanie ustawić głos na nowo.

Kłamstwo IV – chcesz śpiewać profesjonalnie – musisz skończyć renomowaną uczelnię

Nie chciałabym być posądzana o szerzenie kontrowersyjnych poglądów, ale moja obserwacja jest taka, że w niektórych przypadkach studia wokalne zamiast pomóc – mogą zaszkodzić potencjalnemu absolwentowi. Wszystko zależy od prowadzących. Studia mogą przytłoczyć wiedzą, a z drugiej strony nałożyć pewne ograniczenia poglądowe. Wpajanie kryteriów estetyki śpiewu, szablonowe prowadzenie zajęć i brak podejścia indywidualnego do studenta może tłumić jego kreatywność, odciskając niezmazywalne piętno na jego artyzmie. W nauce śpiewu ważniejsza od wiedzy jest radość śpiewania oraz autentyczność. Jeżeli coś ma być wybitne musi być naturalne i prawdziwe a nie wkomponowane w pewne ogólnie przyjęte i akceptowalne schematy.

Zapraszam do zapoznania się z pozostałymi artykułami: